Czy do zrozumienia sztuki współczesnej potrzebna jest ekspercka wiedza? Wystawa „Zofia Kulik. Zamiast rzeźby. Przypisy” w Muzeum Fotografii w Krakowie zachęca do spojrzenia na sztukę z perspektywy własnego doświadczenia – z otwartością i ciekawością. Punktem wyjścia jest praca jednej z najważniejszych postaci polskiej neoawangardy, a jej dopełnieniem – „Przypisy”, efekt spotkań Otwartej Grupy Roboczej, która przez kilka miesięcy przyglądała się twórczości Zofii Kulik, jednocześnie tworząc przestrzeń do jej wspólnego odkrywania. 3 października–20 grudnia 2026 Kuratorka: Monika Kozień MuFo Rakowicka, ul. Rakowicka 22A, poziom -1 Wernisaż: 2 października 2026, godz. 18.00
obraz
Zofia Kulik należy do grona najważniejszych polskich artystek współczesnych. Międzynarodowe uznanie przyniosły jej monumentalne, precyzyjnie konstruowane fotokolaże, w które wplata ornamenty, motywy historyczne i symbole władzy. Zanim jednak wypracowała własny, rozpoznawalny język artystyczny, współtworzyła wraz z Przemysławem Kwiekiem legendarny duet KwieKulik – jedną z czołowych formacji polskiej neoawangardy lat 70. i 80. XX wieku. Ich wspólne realizacje, łączące fotografię, performans, dokumentację i działania konceptualne, podważały tradycyjne rozumienie dzieła sztuki oraz krytycznie odnosiły się do rzeczywistości PRL.
Jednym z kluczowych doświadczeń, które wpłynęły na późniejszą twórczość Kulik, były studia na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych i spotkanie z ideami Oskara Hansena – architekta, pedagoga i twórcy Teorii Formy Otwartej. Hansen odrzucał wizję dzieła jako zamkniętego, skończonego obiektu, narzucającego jedną interpretację. W zamian proponował sztukę otwartą na zmienność, dialog i aktywny udział odbiorcy. To właśnie w jego pracowni rodziło się przekonanie, że proces twórczy jest równie ważny jak materialny efekt, a dzieło istnieje w relacji z człowiekiem, który go doświadcza. Te idee stały się jednym z fundamentów późniejszej twórczości artystki i znalazły swój pełny wyraz w pracy dyplomowej „Zamiast rzeźby”.
Obroniony w 1971 roku na Wydziale Rzeźby dyplom Zofii Kulik stanowił radykalne zerwanie z tradycyjnym myśleniem o tej dziedzinie sztuki. W swojej realizacji artystka zrezygnowała z dłuta i klasycznych materiałów rzeźbiarskich na rzecz fotografii. Wykorzystując aparat, z którym niemal nie rozstawała się w tamtym czasie, stworzyła sekwencję obrazów powstających w wyniku działań na ciałach modeli i różnych przedmiotach. Realizacja obejmowała trzy elementy: symultaniczną projekcję około pięciuset slajdów według precyzyjnie opracowanego scenariusza, tekstylną kopię „Mojżesza” Michała Anioła oraz pracę teoretyczną „Film jako rzeźba, rzeźba jako film”. W swojej koncepcji Kulik analizowała sposób, w jaki rzeźba powstaje w świadomości odbiorcy. Dostrzegała w tym procesie podobieństwo do animacji poklatkowej – widz, oglądając bryłę rzeźbiarską, postrzega ją jako ciąg nieruchomych kadrów, z których w jego umyśle powstaje dynamiczny obraz.
Po obronie fragmenty dyplomu pokazywano jedynie sporadycznie, podczas eksperymentalnych pokazów na początku lat 70., a w ostatnich latach – głównie na międzynarodowych wystawach poświęconych sztuce konceptualnej i neoawangardzie. O jego randze świadczy również obecność w kolekcji Tate Modern – jednego z najważniejszych muzeów sztuki współczesnej na świecie. Wystawa w Muzeum Fotografii to pierwsza muzealna prezentacja tego dzieła w Polsce. Jej centralnym punktem jest pokaz slajdów – jedna z trzech części realizacji z 1971 roku. Trwająca około trzydziestu minut projekcja pozwala wejść w świat artystki i obserwować rozwijający się proces twórczy, w którym formy i kolory pojawiają się i znikają, wzajemnie na siebie oddziałując, „Wszystko tu jest w ciągłym procesie przemian, niczym w organicznych procesach, które zachodzą w naturze” – mówi kuratorka wystawy Monika Kozień.
Ekspozycja nie kończy się jednak na prezentacji historycznego dzieła. Jej drugą, równie ważną część stanowią „Przypisy” – projekt przygotowany przez Otwartą Grupę Roboczą (w składzie: Aleksandra Adamowicz, Agnieszka Berezowska, Kasia Borysewicz, Annemarie Frascoli, Marta Gelu, Monika Kozień, Karolina Majchrowicz, Barbara Maroń, Tuyet Pham, Izabela Raś, Elżbieta Sobiecka, Anna Szczepańska-Krasoń, Paulina Świca). Przez kilka miesięcy osoby tworzące grupę, reprezentujące różne pokolenia i doświadczenia, wspólnie przyglądały się twórczości Zofii Kulik i teorii Oskara Hansena. Ich celem było nie tylko lepsze poznanie prezentowanej pracy i artystki, ale również znalezienie sposobów opowiadania o sztuce współczesnej, który nie wyklucza odbiorców. Rezultatem tej pracy są teksty, notatki, szkice, materiały warsztatowe oraz dokumentacja kolejnych etapów wspólnych poszukiwań. „Przypisy” nie wskazują jednak jednej właściwej interpretacji. Pokazują raczej, że nawet z pozoru trudną do zrozumienia sztukę można oswajać krok po kroku – poprzez jej doświadczanie, rozmowę i zadawanie pytań.
„Na pierwszych spotkaniach Otwartej Grupy Roboczej niepokojąco często pojawiało się stwierdzenie: »Nie znam się na sztuce«. Zaczęłyśmy się zastanawiać, dlaczego sztuka jest tak paraliżująca. Czym właściwie jest i dla kogo powstaje? Czy przypadkiem paraliżujący nie jest sam wyraz »sztuka«? Jednym ze sposobów na jej oswojenie, wykorzystywanym podczas naszych spotkań, było formułowanie własnych definicji i poszukiwanie kluczowych wartości, które z nią wiążemy. Okazało się, że wyodrębniony w ten sposób zbiór pojęć, jak m.in.: wyobraźnia, prawda, emocje, eksperyment, przygoda, nie ma już w sobie tego dystansującego ładunku.” – opowiada o procesie Monika Kozień.
Ważnym elementem wystawy jest również możliwość aktywnego udziału w jej tworzeniu. Odwiedzający mogą włączyć się we wspólne tkanie na przygotowanym krośnie. Powstająca z materiałów z recyklingu tkanina będzie zmieniać się przez cały czas trwania ekspozycji, pozostawiając ślad obecności kolejnych osób. To praktyczna realizacja myśli Oskara Hansena o Formie Otwartej – dziele, które zmienia się dzięki zaangażowaniu odbiorców. Całość uzupełnia także cykl cotygodniowych spotkań poświęconych wybranym zagadnieniom związanym z twórczością Zofii Kulik, teorią Formy Otwartej i współczesnym odbiorem sztuki. Spotkania stworzą przestrzeń do rozmowy, wymiany doświadczeń i wspólnego odkrywania ekspozycji. Można dołączyć do nich w dowolnym momencie, a osoby planujące udział w całym cyklu mogą wybrać karnet.
W świecie, w którym sztuka współczesna często uchodzi za hermetyczną i niezrozumiałą, „Zofia Kulik. Zamiast rzeźby. Przypisy” pokazuje, że najważniejszym warunkiem spotkania z dziełem nie jest ekspercka wiedza, lecz ciekawość, uważność i otwartość. MuFo zachęca, by podczas wizyty na wystawie zwolnić na chwilę, poświęcić czas projekcji, pozwolić obrazom działać i zaufać własnej wrażliwości. Być może właśnie wtedy – kiedy przestajemy szukać jednej właściwej interpretacji – możemy naprawdę doświadczyć sztuki.
Zofia Kulik urodziła się w 1947 roku we Wrocławiu, dorastała i uczyła się w Warszawie. Ukończyła Wydział Rzeźby na warszawskiej ASP. A od 1971 roku wraz z Przemysławem Kwiekiem pracowała jako duet KwieKulik.
Artyści realizowali „Działania” obejmujące całokształt twórczych aktywności, interesowali się sztuka procesualną i efemeryczną, proponowali programy instytucjonalne i edukacyjne, dokumentowali twórczość innych artystów, we własnym mieszkaniu założyli Pracownię Działań Dokumentacji i Upowszechniania (PDDiU). Pod koniec lat 80. drogi życiowych i artystycznych partnerów rozeszły się, a duet KwieKulik przestał istnieć.
Od tego czasu Zofia Kulik pracowała sama, obierając – można powiedzieć – przeciwny kierunek w swojej twórczości. „Fascynują mnie Formy Zamknięte”, „Chcę być w muzeum” – deklarowała. Prace, które zaczęła wtedy tworzyć, to monumentalne, czarno-białe kompozycje fotograficzne zbudowane na bazie wielokrotnego naświetlania licznych negatywów z archiwum wizerunków. Prace w technice fotokolażu przybierały różne formy: od fotodywanów, przez kolumny, bramy, medale, mandale, aż do niedomkniętych/nieskończonych w swojej formie kompozycji, takich jak „Od Syberii do Cyberii”. Właśnie one przyniosły artystce sukces i dużą rozpoznawalność (nagroda Paszport „Polityki” w 1996, Biennale w Wenecji w 1997, wystawa „documenta” w Kassel w 2007). Kompozycje Kulik znalazły się w wielu kolekcjach instytucji artystycznych w Polsce i zagranicą (Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeum Narodowe w Poznaniu, Centrum Pompidou, Tate Modern, MoMA New York, Moderna Museet). Od 2008 roku artystka skoncentrowała swoje działania na dorobku i archiwum KwieKulik.
Źródło: kulikzofia.pl
Otwarta Grupa Robocza powstała w lutym 2025 roku, w trakcie przygotowań do wystawy „Nie odwracaj wzroku. Refleksje wokół pokazu »Olimpii« Katarzyny Kozyry”. Grupę tworzą osoby należące do różnych pokoleń i środowisk. Początkowo planowane było incydentalne działanie plastyczne, które szybko wyewoluowało w regularne cotygodniowe spotkania o charakterze konsultacyjno-kreacyjnym. Grupa miała skończyć swą działalność po otwarciu wystawy, jednak na życzenie osób ją tworzących działała przez cały okres jej trwania, a po zamknięciu ekspozycji zaangażowała się w kolejny projekt, czyli niemal roczny proces pracy z dziełem Zofii Kulik, którego wynikiem jest wystawa „Zofia Kulik. Zamiast rzeźby. Przypisy”.
Skład Grupy jest otwarty, każdy może do niej przystąpić lub ją opuścić w dowolnym momencie.
Osoby zaangażowane w proces powstawania wystawy „Zofia Kulik. Zamiast rzeźby. Przypisy”:
Aleksandra Adamowicz, Agnieszka Berezowska, Kasia Borysewicz, Annemarie Frascoli, Marta Gelu, Monika Kozień, Karolina Majchrowicz, Barbara Maroń, Tuyet Pham, Izabela Raś, Elżbieta Sobiecka, Anna Szczepańska-Krasoń, Paulina Świca
Osoby okazjonalnie wspierające proces:
Małgorzata Flanek, Monika Góralewska, Joanna Hakluk, Elżbieta Kozień, Justyna Michalik-Tomala, Jakub Wójcik i Mysza