debiut-literacki-wojciecha-muchy-miasto-nozy

Debiut literacki Wojciecha Muchy “Miasto Noży”

Kraków, lata dziewięćdziesiąte XX wieku. Czas, kiedy obraz widziany w telewizyjnych reklamach i odtwarzany na filmach VHS kontrastuje z szarością codziennego życia i bloków z wielkiej płyty.

Miasto Noży to nie tylko wstrząsający thriller o brutalnych porachunkach kibiców dwóch krakowskich drużyn – Cracovii i Wisły. To opowieść o tym, co kształtowało ludzi wchodzących w dorosłe życie w pierwszej dekadzie po transformacji ustrojowej. Przenieś się do Polski, o której istnieniu wielu wolałoby nie pamiętać.

Lektura „Miasta Noży” Wojciecha Muchy jest jak fascynująca wyprawa w przeszłość, podczas której coś poszło nie tak i zamiast w nostalgicznie idealizowanej krainie lat młodzieńczych, lądujemy w alternatywnym świecie jak ze snu, jakimś Wokraku, mieście Lewawu, tylko momentami przypominającym znany nam krajobraz, częściej jednak koszmar, z którego chcemy się obudzić. Autor otwiera puszkę Pandory ze wspomnieniami z Grodu Króla Kraka, gdy był on Miastem Noży, na długo przed tym, nim stał się słynnym na całą Polskę Królestwem Maczet.
Jeden chuligański wybryk uruchamia lawinę kolejnych, napięcie narasta, przemoc rodzi przemoc i prowadzi do „Świętej Wojny”. Agresja pomiędzy kibicami, policją, przypadkowymi uczestnikami, kochankami, członkami rodziny wybucha niczym zamieszki w filmach Spike’a Lee z lat, w których Mucha umiejscowił swoją opowieść. Autor na starej mapie Krakowa splątuje losy wielu bohaterów – dziennikarzy, policjantów i przede wszystkim tak zwanych pseudokibiców –aspirujących młodocianych bojówkarzy i starych kryminalnych wyjadaczy – Herszta, prostaka, przypominającego rodzimego, otłuszczonego Avona Barksdale’a i Goldena, rozkminionego gangstera nowej ery, w typie Stringera Bella z The Wire.
Jeśli ktoś chociaż trochę otarł się o kryminalne, chuligańskie, stadionowe akcje krakowskiego światka, lub przynajmniej raz był na fajfie w Wolności w latach dziewięćdziesiątych, będzie miał z czytania nie lada dziką frajdę. Jeśli zaś nie kojarzy takich klimatów, pozna smakowity jak krwawy stek kawałek rzeczywistości, obok której żył, często nieświadomy jej prawdziwego obrazu, zawiłości powiązań i działania wewnętrznych struktur. Wszystkich zaś krakusów, niezależnie od tego, w której części miasta się urodzili lub wychowali, ucieszą napotkane, dziś często już nieżyjące, legendarne za życia, wrośnięte w tkankę miejską osobowości i znajome, nieistniejące już lub zmienione modernizacją lokalizacje. Nie lada przyjemność sprawią też rozliczne ciekawostki historyczne, architektoniczne czy kulinarne (a nawet modowe), którymi Mucha bogato okrasił swoją brawurową opowieść o walkach kibiców dwóch słynnych, zwaśnionych krakowskich klubów piłkarskich. No i last but not least, wytchnieniem dla sikającej spod noży juchy będzie wyśmienity, wywołujący szczery rechot humor, którego nie brakuje w tej historii.


Gaja Grzegorzewska

Debiut literacki Wojciecha Muchy “Miasto Noży”

Debiut literacki Wojciecha Muchy “Miasto Noży”

Premiera książki - 17 grudnia 2019 


VOD

Koło pióra, 14.03.2019

Scena klasyczna, Fair Play Quartet


FACEBOOK / / INSTAGRAM / YOUTUBE