Kontynuujemy nasz projekt wydawniczy trzytomowej antologii sztuk Tadeusza Słobodzianka rozpoczęty wydaniem Żydowskich historii pod koniec 2025 r.
f
To, że powstałe na przestrzeni 40 lat sztuki to wybitne teksty nie trzeba przekonywać, ale w ten wyjątkowy wybór utworów rzuca nowe światło na dorobek autora. Roman Pawłowski-Felberg w posłowiu do drugiego tomu pisze, że:
W kontekście dwóch pozostałych tomów (…) Inne historie wydają się zbiorem opowieści z pobocza wielkiej historii i mitologii. Ich bohaterami są zwierzęta z klasycznych bajek i figury z moralitetu: spotykamy tu Bogacza i Biedaka, Króla i Błazna, Świętych i Diabłów. Objawia się w nich sam Pan Bóg, odpoczywający w niebiosach po trudach stworzenia, i Jezus, podróżujący przez argentyńską pampę na osiołku. A jednak to tutaj zakodowane jest dramatopisarskie DNA Słobodzianka, pierwotne źródło, z którego czerpie energię cały jego teatralny świat.
Autor przetwarza w Innych historiach różne konwencje literackie (od bajki po dramat historyczny), opowiadając znane opowieści z innej, nietypowej perspektywy i odnosząc je do współczesności.
W tomie znalazły się następujące sztuki:
· Historia o biedaku i osiołku
· Pułapka
· Turlajgroszek
· Jaskółeczka
· Malambo
· Wiktoria
· Niedźwiedź Wojtek
OD AUTORA
Zawsze lubiłem teatr lalek. Może dlatego, że wychowałem się w Białymstoku, gdzie teatr lalek, od kiedy pamiętam, był wybitny, a teatr dramatyczny mierny. Jako dziecko chodziłem do Białostockiego Teatru Lalek, którym kierowała wspaniała Joanna Piekarska, a później za świetnej dyrekcji Krzysztof Raua i pod okiem wielkiego lalkarza Jana Wilkowskiego, pracowałem jako konsultant, dramaturg i reżyser, a nawet zdobyłem eksternistyczny dyplom reżysera teatru lalek.
W literaturze inspirowały mnie Zielone dziecko Pierre-Henri Camiego, Teatro Breve Federico Garcii Lorki, Danił Charms i Oberiuci, Teatrzyk Zielona Gęś Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego i Kabaret Kici Koci Mirona Białoszewskiego, a także anonimowa dramaturgia ludowa: Pulcinella, Guignol, Punch, Faust, Don Żan. W budzie jarmarcznej można było pokazywać przemoc, seks i śmierć jako groteskę. Zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Nikogo to nie bulwersowało.
Zacząłem więc pisać dla teatru lalkowego, który wymuszał dyscyplinę formy i poczucie rytmu. Minimum słów i maximum treści. Pierwsze z nich: Historia o biedaku i osiołku, Pułapka i Jaskółeczka oparte na znanych baśniach, znalazły oddźwięk i były grane w wielu teatrach. Wszystkim, którzy przyczynili się do tego i uczestniczyli w tym, dziękuję.