Jedna z najbardziej znanych sztuk Sławomira Mrożka w interpretacji Kazimierza Kutza.
Sztukę Sławomira Mrożka opublikowano po raz pierwszy w "Dialogu" z 1974 roku. Ten arcydramat jest współczesnym moralitetem, niezwykle ascetycznym w formie. Jego akcja ogranicza się do dialogu dwóch osób: intelektualisty - emigranta politycznego i "gastarbeitera" - emigranta zarobkowego. Choć nazwani tylko inicjałami, pozbawionymi wszelkich podtekstów: AA i XX, sugerującymi brak jakiegokolwiek zindywidualizowania postaci, należą do najbogatszych psychologicznie bohaterów autora "Portretu". Ich rozmowa toczy się w noc sylwestrową. Nowy Rok witają w suterenie wieżowca, na obrzeżach wielkiego miasta. Oczekiwania obu bohaterów wobec Zachodu są odmienne. AA szuka tu wolności duchowej, XX - materialnej. Pierwszy marzy o napisaniu książki "o człowieku w stanie czystym", drugi - o triumfalnym powrocie do rodzinnego miasteczka: "Zarżnie się wieprzaka, cielaka albo krowę... Nakupi wódki... Żeby dla wszystkich starczyło. I żeby jeszcze zostało..." Ale te marzenia to tylko forma samooszustwa. Intelektualistę czeka nędzna wegetacja, jego towarzysz nigdy nie powróci do kraju, by żyć w dobrobycie. W inscenizacji Kazimierza Kutza dyskurs XX i AA stanowi przedłużenie wielkiej narodowej dysputy między inteligentem a przedstawicielem ludu. O ile krytyka światowa sytuowała sztukę Mrożka blisko egzystencjalnej problematyki utworów Becketta, o tyle Kutz wydobył jej polskie konotacje. W jego ujęciu AA i XX to "późni wnukowie" bohaterów "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego - tak samo żyjący złudzeniami, tak samo tragicznie bezradni.
W obsadzie znaleźli się Marek Kondrat i Zbigniew Zamachowski.