nie-zyje-piotr-szulkin

Nie żyje Piotr Szulkin

W wieku 68 lat zmarł wyjątkowy polski twórca, realizujący autorskie kino SF

Myślimy: Piotr Szulkin i pierwsze skojarzenie biegnie w kierunku filmów science fiction. To jedyny polski twórca, który w zgrzebnej rzeczywistości PRL-u realizował jeden z najtrudniejszych gatunków. Szulkin nakręcił wówczas cztery filmy – wszystkie utrzymane w stylistyce SF – „Golema”, „Wojnę światów – następne stulecie”, „O-Bi, O-Ba. Koniec cywilizacji” i „Ga, Ga. Chwała bohaterom”. Po 1989 roku reżyser zrealizował tylko dwa obrazy kinowe - „Feminę” w 1990 roku i adaptację „Ubu króla” Alfreda Jarry`ego w 2003 roku.

Był oryginalną i fascynującą osobowością. Zawsze uważał się za twórcę osobnego, chodzącego własnymi ścieżkami, „tragicznie smutnego” na co dzień. Trudno mu było odnaleźć się w świecie filmu zdominowanym przez producentów. Bliska była mu zawsze literatura a z miłości do niej zaczęło się zainteresowanie kinem. Od czasu debiutanckiego „Golema”, opowiadającego o świecie bez Boga i ludziach przez Boga opuszczonych analizował - jak napisał w książce „Piotr Szulkin. Życiopis” - swoje związki ze zbiorowością kręcąc filmy społeczne, poetyckie, egzystencjalne i socjologiczne.

Piotr Szulkin wielokrotnie miewał zakazy pracy w kinematografii podlegającej pod Wydział Kultury w Komitecie Centralnym. Wówczas mógł przyjść do Wydziału Propagandy w tej samej instytucji – pracownicy obu nie znosili się nawzajem – by spróbować zrobić coś w telewizji. Tak powstały m.in. dwa spektakle Teatru Sensacji „Kobra”. Reżyser wykładał w łódzkiej filmówce.

VOD

Oskar Kolberg – życie i pasja

Penelopa – film dokumentalny


FACEBOOK / / INSTAGRAM / YOUTUBE